“Zakochaj się Julio“ – Moja opinia

 Ostatnio miałam ochotę przeczytać jakąś świąteczną książkę, nie zależało mi na żadnej konkretnej. Przeważnie kupowałam książki w empiku, więc bez zastanowienia udałam się właśnie tam. Po pięciu minutach jedyne na co miałam ochotę to udać się w kierunku wyjścia. Sklep był tak zatłoczony, że nie dało się w nim oddychać. Nie byłam w stanie wziąć do ręki książki i obejrzenia jej bez przepychania mnie i wchodzenia na mnie przez inne osoby. Po wyjściu w końcu mogłam wziąć głęboki oddech, postanowiłam poszukać kolejnego sklepu z książkami. Z tego względu, że byłam w dużym centrum handlowym moje zadnie nie było wcale trudne. Udałam się do pierwszej księgarni jaką napotkałam, był to sklep o nazwie “Mole mole”. Byłam tam co prawda pierwszy raz ale odrazu mi się spodobało, sklep był dość mały ale dobrze rozplanowany, osób w środku mało i tylko cisza i spokój. Wybierając książki spędzam sporo czasu w księgarni, lubię po prostu oglądać okładki i czytać opisy, a każda kolejna książka którą biorę do ręki wydaje mi się co raz bardziej interesująca.

 Nie lubię zatłoczonych miejsc, wydaje mi się że w księgarniach powinno się zwracać większą uwagę na to czy jest wystarczająco miejsca pomiędzy regałami,  tak żeby każdy mógł swobodnie przeglądać literaturę. Nie wiem, może to tylko moje spostrzeżenia.

 Kupiłam trzy książki ale dzisiaj chciałabym przedstawić Wam tylko jedną.

 

“Zakochaj się Julio” Natalia Sońska 

book zakochaj się Julio

1 W jednym zdaniu o czym jest książka.

 Książka opisuję historię miłosną pewnej nauczycielki z Krakowa.

2 Jak się ją czytało?

 Była “lekka“, napisana językiem uniwersalnym więc nie miałam z pewnością problemów z rozumieniem treści. Dodatkowo co mogę dodać to fakt, że ma wygodny rozmiar czcionki, przyjemnie się ją czytało. Czasami jak książka jest napisana drobnym makiem to szybko zaczynam odczuwać zmęczenie po przeczytani kilku stron.

3 Co mi się w niej podobało?

 Wątek miłosny. Bardzo lubię czytać historię miłosne. Oczekiwałam, że będzie się ją przyjemnie czytało i tak właśnie było, była idealna na grudniowe wieczory.

4 Co mi się w niej nie podobał?

 Jakoś w połowie zaczęła się ciągnąć. Nic się nie działo, co sprawiało że się trochę przy niej nudziłam i dodatkowo denerwowały mnie pewne zachowania głównej bohaterki.

5 Komu polecam ją przeczytać?

 Napewno osobie, która ma ochotę na relaks z książką i lubi czytać romanse.

6 Moja ocena w skali od 1 do 10.

 Mocne 5.

7 Czy ta książka trafi na półkę ulubieńców

 Niestety nie. Owszem była to przyjemna historia, ale niczym mnie nie powaliła.

Dajcie koniecznie znać czy chcielibyście więcej tego typu postów.

Iza

2 Replies to ““Zakochaj się Julio“ – Moja opinia”

Leave a Reply

Your email address will not be published.